"Pan jest baran, słup, kombinator, taki jak oni" - z serdecznością przywitali mnie dziś wyborcy PiS-u na Placu targowym w Leżajsku.
Podczas "Kawy z Polską 2050" mimo kilku wyzwisk usłyszałem też wiele dobrych i uczciwych słów o problemach, które dziś najbardziej uwierają mieszkańców. Ten rynek to przekrój naszego społeczeństwa, różnych ludzi. Przeważała grupa w wieku emerytalnym, której część zadowolona z dodatkowych 13-tych i 14-tych emerytur nie może kupić tony węgla. Kilka tygodni temu w Przeworsku, a dziś w Leżajsku mali przedsiębiorcy walczą o przetrwanie. Walczą o swoje rodziny, którym chcą zapewnić godne życie. Dziś nie czują żadnej "dobrej zmiany", żadnej "Tarczy". Czują się zwyczajnie oszukani. Ten rok będzie kluczowy dla ich biznesów, bo jak samo twierdzą „handel zamarł”, a klienci zaczęli oszczędzać. Gwoździem do trumny mają być nowe przepisy podatkowe i wyższa składka na ZUS.
Dziś podeszła do mnie para starszych osób, którzy poprosili mnie o pomoc. Od kilku lat zmagają się z nieuczciwym prawem i walką w sądzie. Zdecydowałem, że jak tylko to będzie możliwe pomogę tym Państwu i uczciwie postaram się rozwiązać ich problem. Takich osób było więcej. Wielu polityków, dziś obecnie rządzących obiecało pomoc, a po wyborach nie odpowiedzieli na listy i prośbę o spotkania.
Nie zgadzam się z tym, dlatego chcę innej, lepszej polityki. Gdy mieszkańcy naszego regionu powierzą mi odpowiedzialność za Polskę, to deklaruję, że nie będę posłem – „Od dożynek do dożynek”, a takim, który większość czasu pracy posła spędzi wśród ludzi. W Warszawie będę tylko „bywać”, a w okręgu poświęcę najwięcej czasu na rozwiązywanie problemów ludzi.
Jesteś zainteresowany/a zorganizowaniem spotkania w swojej miejscowości?
Napisz do nas lub skorzystaj z formularza.